13 lut 2008, 13:29
No właśnie takie gadanie mnie wkur... i nauczyłam się już bezwzględnie, pytać, aż uzyskam odpowiedź. Jesli oni się irytują, to ja jeszcze bardziej. Ale zazwyczaj zmieniają taktykę, no i się wszystkiego dowiaduję, bo widzą, że ze mną nie wygrają. Tym bardziej, że chodzę prywatnie, jak pewnie większość z nas i mam prawo żadać rzetelnej info.
Przed chwilą zwyzywałam taka starą głupią babę, bo miala pretensję, że mój pies dwa razy szczeknął. Napadła na mnie jak świrnięta. A przecież pies po to ma głos, by szczekać. Ale się zdenerwowałam, dziewczyny... MOgłam jej przyfandzolić. Ciekawe, czy bym się tym tak zdenerwowała, gdyby nie stan ciąży i tego oczekiwania. :ico_olaboga: :ico_placzek: