15 lut 2008, 13:00
hej :-)
dziękuję za porady - ja tez takich argumentów używam... i jestem skłonna coraz bardziej zostać w domku, lato idzie więc będzie lepiej z moją głową :-D
My wczoraj byliśmy na szczepieniu - dziewczynki obie dzielne jak nie wiem :-D dziś tylko Lilusia troszkę kuleje, bo coś mi się zdaje, że w napiętą nóżkę jej zrobiła zastrzyk :-/ ale przejdzie ;-) Różyś tylko kwęknęła i już była radosna :-D :ico_brawa_01:
Potem pojechaliśmy do Opery Narodowej, na Carmen - bardzo mi się podobało, cały ten przepych, dekoracje i historia... Bartoliś był cały mój a ja cała jego :-) i naprawdę było super, czasem warto oderwać się od domu na chwilkę ;-) ale... Lilusia położyła się spać i po godzince wstała... ZĘBY - idzie jej 4 chyba bo gula ogromna... i nie spała aż do naszego powrotu :ico_szoking: ok. 23:30... noc nic utuliliśmy nasze bobasie, napiliśmy się winka, "poprzytulaliśmy się" i lulu ;-)
cieszę się, ze i Wy miło spędziłyście czas :-)
no i muszę spadać
p.s. zdjęcia posłałam, jak ktoś jeszcze nie dostał proszę sie upominać :-D
buziaczki kochane