14 kwie 2008, 09:41
Amelka wstaje około 7 najwcześniej o 6.30, chyba że kupa. Śpi niewiele w dzień, ale za to cudownie w nocy. O wadze porozmawiałam z babcią i na razie nie będę się martwić, po prostu taka jej uroda i tyle, ale badania dobrze zrobić.
Amleka mi zaczęła śpiewać, to u dziadków. My jej lalalala jak ze smerfów, a ona aaaaa nawet w rytm. Aleśmy się śmiali. A ona jeszcze bardziej, potem to jej nawet lalal wychodziło.
Aga to jeżdżenie pupą wygląda przekomicznie, a wiem, bo wczoraj coś sobie moje dziecko wkręciło i tak parę razy zrobiło. ale na krótkim dystansie. Tak więc mogę sobie wyobrazić jak to wygląda. Rodzeństwa się biją, tak więc się nie przejmuj, ale przynajmniej masz wesoło.
Pruedence, na pewno będzie dobrze.
Anitko tak to jest z tym usypianiem, jak ami się nauczyła raczkować, to nie chciała spać, tylko cały czas raczkować i też bywało ciężko.
Gratulacje ząbka dla łukaszka.
Wisieńko, dobrze, ze są te badania. Napisz koniecznie jak tam Szymcio.
Super żeście odpoczęli KArolinko.
A my po weselu. amelcia została z dziadkami, ale na kąpanie wrócilismy, bo to blisko i chcieliśmy oszczędzić im stresu i jej, bo to pierwszy raz, kiedy na tak długo została sama. I dobrze, żeśmy wrócili, bo już wieczorem awanturowała się i nie chciala jeść, ani spać, tylko płacz. Jak nas zobaczyła to jadła i tak się rozbawiła, że dosyć długo ją usypialiśmy i dojechaliśmy spowrotem koło 9. Ja pierwszy raz od porodu wypiłam alkohol.
I w końcu dostałam okres. W sumie od 3 tygodni karmię ją raz dziennie i już najwyższy czas, ale było to dla mnie takie dziwne już się przyzwyczaiłam do tego, że nie mam. A na wesele, dobrze żeśmy jej nie brali, bo można było się spokojnie wybawić.