Cześć
Mordko może wywołasz nam tą wiosnę, bo tej zimy, a raczej jesieni mam już po dziurki w nosie. Scrapek śliczny, ale siostra to chyba nie bardzo do Ciebie podobna, co? Czy na tym zdjęciu inaczej wyszła?
Kurczę.. Wy piszecie o pierwszych kroczkach, a moja Julkcia nawet o samodzielnym stawaniu nie chce słyszeć. Tzn stoi jak się czegoś trzyma i chodzi boczkiem. Ale już teraz mam rozrywkę z nią, bo porusza się jak rakieta to nie jestem pewna czy mi spieszno do chodzenia :-D Jej nie zależy, to mi tez nie musi. Chyba :ico_noniewiem:
Co do tego mleka to mam problem bo ona jedynie fantazie truskawową lub malinową chce jeść. Ser żółty jest w jej mniemaniu obrzydliwy, i inne nabiały również :ico_noniewiem: No i marudzenia dziś ciąg dalszy. dziś dla odmiany od 6 rano :ico_olaboga:
Agi nie martw się o wagę Mayi. Ona może znienacka wybić sie do góry i wszerz :-) No i pamiętaj, że małe jest piękne :-D Grunt, żeby w ogóle zdrowa była. kamelek1, no to chyba fajnie, że udało Wam się tak z tym mieszkaniem... wiem, że ciężko się przeprowadzać, bo ciężko opuścić miejsce w którym zaczęło się zapuszczać korzenie, ale jakos sie przyzwyczaicie. I jeszcze jak można na tym zarobić :ico_oczko: U nas sprawa z domem stanęła w miejscu. Chyba za wcześnie się pochwaliłam :ico_placzek: ma to związek z rodzinką mego męża, ale już nie będę wam zawracać głowy.
Brawa dla Lenki :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
No i ja chciałabym iśc już do pracy. Też mi szkoda Juli zostawiać bo nie będę na bieżąco z jej rozwojem, boję się, że coś mnie ominie, ale cóż... siła wyższa :ico_placzek: Już jestem tak zamulona, że bardziej chyba się nie da. Muszę wyjść do ludzi i przede wszystkim zarobić trochę pieniążków.
Jezuuuu... ponad godzinę tego posta pisałam
Idę obiad krzykaczowi dać

