Dziekuje Wam moje pocieszycielki :ico_haha_02: :ico_haha_02: :ico_haha_02:
Zostawiam wszystko losowi, niech będzie co ma być :ico_haha_02:
Teraz odliczam tylko dni do wyjazdu w góry :ico_haha_02: Potrzebny jest mi odpoczynek od codziennego zycie :)Trzeba naładowac akumulatorki :ico_haha_02:
kochana, taki wyjazd bardzo dobrze Wam zrobi... i zycze nabyscie wracali do domku juz w trojeczke :-D
[ Dodano: 2008-04-23, 13:03 ]
Dziewczyny, mam do was pytanie:
Zamierzacie uzywac chust do noszenia dzieci?
ja nie jestem zwolenniczka chust... chyba dzidziusiowi najwygodniej bedzie w wozku a ze takowy juz mam... wiec nie mysle nad zbednymi dla mnie rzeczami...przy Wiktorku nie mialam chusty to i teraz sie obejde... :ico_oczko:
[ Dodano: 2008-04-23, 13:20 ]
Witam na dzis!
Ja myslalam ze rano wyladuje na porodowce dostalam takich skurczy ze ja pierdziele ale byly intensywne przez godzine nawet nie wiedzielam kiedy sa przerwy :ico_noniewiem: ...no ale przeszly! Wystraszylam sie jak cholera choc z drugiej strony potem pomyslalam szkoda mialabym to juz za soba...
no Ewelinka, ale bys nas zaskoczyla z tym porodem :ico_noniewiem:
ja mysle ze chyba
felicity bedzie pierwsza... tak przynajmniej wynika z terminu porodu :ico_oczko: ale z tym to nic nie wiadomo :ico_noniewiem:
Dziewczynki a ja mam pytanie dla was w sprawie kompania maluszkow jak to jest u was po porodzie??Tzn czy malego kompiecie codziennie czy czekacie az odpadnie pepuszek??? A jesli kompiecie to czy go moczycie?
Bo slaszalam rozne opinie jedni mowia ze kompia i mocza inni ze nie!! Wiec moze podzielicie sie swoimi doswiadczeniami!
u mnie sprawa z kapaniem wygladala w nastepujacy sposob: kiedy urodzilam to pierwsza kapiel zaraz po porodzie zaproponowali mojemu mezowi... ale sie bal i odmowil, wiec polozna chlup pod wode CALEGO i wiktorek byl czysciutki (maz bacznie obserwowal)
na drugi dzien mialam kapiel pokazowa, tj polozna pokazywala mi w sali do kapieli maluszkow jak mam sie zajmowac dzieckiem ...na nastepny dzien robilam to juz sama ale pod czujnym okiem poloznej :ico_oczko:
u nas w szpitalu to byl w ogole rytual porannej kapieli (zaraz po sniadanku) wtedy zbieralysmy sie w tej salce(bylo o ile pamietam 6 stanowisk do kapania)...na poczatku mierzylysmy maluszkom temperaturke - w pupci, pozniej polozna wazyla dzieciaczki...
i tak codziennie...
ja proponuje kapac codziennie, ale wieczorem (po powrocie do domu tak robilam)... taka kapiel jes dla malca rewelacyjna... dziecko sie wtedy super wycisza i przyjemniej mu sie zasypia...
jesli chodzi o technike kapania, to najwygodniej wg mnie jest namydlic maluszka gabka na przewijaczku (nawet tym na lozeczku) i pozniej splukac mydlinki w wanience...
tak nas w szpitalu uczyli i mi sie to sprawdzilo...
a jesli chodzi o pepuszek, to wlasnie podobno nie powinno sie go moczyc... a w "moim " szpitalu nie zwracali na to uwagi... najwazniejsze to czeste przemywanie pepusia alkoholem i odwijanie pieluszki, tak aby tam powietrze docieralo...kikucik i tak szybko odpadl :-D