super,szkoda ze wszystkie nie możemy sie spotkać
no super by bylo
ale spoko, zdamy relacje ze spotkanka :-D
moze nawet jakies foty wrzucimy..heh
Mały -co dziwne-nawet na spacerze płakał więc wróciliśmy do domu
o bidulek kochany,
u mojego na razie chyba zadnych bólowych oznak zabkowania bo szczesliwy przez caly dzien a na spacerku to juz usmiech od ucha do ucha :ico_haha_01:
Ale się cieszę na to nasze spotkanko
no ja tez :-D :ico_brawa_01:
super pogoda ze szkoda mi czasu na siedzenie przed komputerkiem
dobrze ze choc myslisz o nas :ico_sorki:
aaa i ja mam nadzieje ze po tej nieobecnosci
napiszesz pozniej jakis mega dlugi post :-D
bo ja uwielbiam je czytac..hihi
mam wolne i umówiłam się z koleżanką na wózeczkowy spacer :ico_oczko:
a ja na 12.40 jade z Szymciem na rehabilitacje
juz ostatnia :ico_sorki:
tak zadecydowalam sama, ze juz ostatni raz po tym jak lekarz sam powiedzial ze jest juz wszystko ok, a poza tym takie cwiczenie raz na tydzien nic nie daje :ico_noniewiem:
Szkoda mi Szymcia bo on tam tak placze i umeczony po tych zajeciach
a jeszcze do tego ma katar to pewnie śpik bedzie po pachy jutro z tego płaczu :ico_placzek:
Muszę pogadać z jego szefem żeby przynajmniej darowali sobie pracę 2 maja i zrobili długi weekend
no przydałoby sie zeby ten szefo dal spokoj chodz jeden dzien twojemu M
moze facet zrozumie jak tez ma dziecko :ico_sorki:
ja wlasnie wrocilam z angola
i bylam taka glodna...ze w drodze powrotnej umyslilam sobie jabłka
wiecie..godz. 21.00 a mnie sie jablek zachcialo :ico_puknij:
no wiec mysle tak: na stacji benzynowej chyba nie bedzie :ico_oczko: , wiec cale szczescie ze jechalismy obok sklepu nocnego :ico_brawa_01:
no i po przyjezdzie do domu smazylam racuchy :-D ..hehe
ja to mam pomysly
ale samczne byly..mniam, mniam
M oczywiscie happy z tego powodu bo tez sie zalapal :-)