"hoduje dla mojej Ksiezniczki wielkiego silnego Championa, instalacja za....miesiecy" :-D
Fajny tekst. Kombinować nie będę na 100%.
[ Dodano: 2008-04-02, 17:48 ]
Dziewczyny sprawa wygląda następująco:
Rozpoczęłam ćwiczenia przygotowujące.kwas foliowy zakupiłam a Od 7 kwietnia zaczynam go brać.Mój mąż mnie pilnuje z ćwiczeniami, nie chce bym się poddała i przestała ruszać (ja niestety mam dość słabą wolę i dość szybko rezygnuje) jednak tym razem nie ćwiczę dla nikogo innego tylko dla siebie i malucha ,by łatwiej mu było na świat przyjść...kiedyś tam w przyszłości :) Umówiona jestem z mężem że ZACZYNAMY starania w lipcu. Ponieważ jestem pesymistką to pewność że sie nie uda przez pierwsze miesiące jest bardzo silna ale dzięki temu podchodzę do tej sprawy z pewnym dystansem.będzie co ma być.