hejka!
caro, hihiihii, ciesz sie ile wlezie, ja juz wystarczajaco biadolilam ze wyrodna matka jestem :ico_noniewiem: Ale w pt bylam u dentysty i powiedzial, ze znieczulenie absolutnie nie szkodzi i rtg tez ma nowoczesne i o b. niskim promieniowaniu, wiec git :-D Z Carmen w :ico_ciezarowka: tez bralam dostinex, lek na obnizenie prolaktyny i w jej przypadku powiedziano mi, ze jedna dawka wiecej i... :ico_placzek: Tym razem zrobilam test i wyszedl negatywny wiec dawek bylo wiecej... 2 wiecej... Czyli dzieciak musi byc super silny jesli to wytrzymal a ze juz 8 tyg (juppi!!!) to oznacza to ze jestesmy poza ryzykiem szkodliwego dzialania leku na plod (tak mi endokrynolog powiedzial - ze jesli dotrwamy do 8tc to znaczy ze nie bylo wplywu leku na plod bo w tak wczesnym stadium jest na zasadzie wszystko albo nic).
ania1980, Ja mimo :ico_ciezarowka: lece z Carmen sama w lipcu do pl. Nie przeszkadza w ogole ciaza do latania, zreszta z Carmen w brzuszku tez latalam :ico_oczko: Chyba nawet lepiej ten lot znioslam, bo krazenie jest lepsze i mniejsze skoki cisnien :-) tak wiec nie ma przeciwskazan jesli o samolot chodzi. Sa jesli chodzi o temperatury, bo te sa rzedu ok 40º :ico_chory: W zeszlym roku w lipcu i sierpniu o godz 1 w nocy dziewczyny z wachlarzami chodzily... Nic dziwnego - bylo ponad 30º!!! :ico_szoking: :ico_nienie:
czy Ty mieszkasz w Maladze?
:ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: na to wyglada :ico_oczko: Maz jest hiszpanem, cora tez ma andaluzyjskie imie :ico_oczko: ale wlada doskonale oboma jezykami :ico_brawa_01: Odnosnie nauki jezyka - zadna akademia nie nauczy tyle, co rozmowa z hiszpanem :ico_oczko: No ale katalonski ma malo wspolnego z hiszpanskim, chociaz... Jak ja to mowie: dla Polaka nie ma problemu, bo to "spolszczony hiszpanski" :ico_haha_01:
ania1980, Ja tez pracuje na caly etat i to w systemie z przerwa na "sjeste" :ico_noniewiem: czyli zaczynam o 9:30 a koncze o 20, z tym ze mam 3,5 godz przerwy i w tym czasie lece do domu, gotuje obiadek, sprzatam itp itd i jak zjemy, to spowrotem do pracy... Mala jest w przedszkolu a pozniej do nianki idzie, ale coz zrobic, trzeba cos jesc a mezu tez w systemie zmianowym pracuje. Idiotyczne to jest, nienawidze tej "sjesty" i zreszta wiekszosc hiszpanow tez woli swoje 8 godzin (czy 7 jak u mnie) ciaglej pracy :ico_sorki: