
To i ja się melduję w całości :ico_haha_02: U mnie nic się nie zmieniło,co do symptomów porodu to nic nie boli,już zaprowadziłam Zuzę,byłam w piekarni i ogarnęłam chałupkę.
Zaraz lecę podgolić kopytka i śmigam do mojej gin.Jestem ciekawa jak moje cholestazowe wyniki,bo miałam zmniejszoną dawkę leków.
A mój dziadzio jest w szpitalu,bo spadł z fotela i rozbił sobie głowę :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: To jest mój ukochany dziadzio,który po śmierci taty zastępował go.Najukochańszy i najwspanialszy dziadzio na świecie.Teraz czekam na wieści ze szpitala,bo ma badania :ico_placzek: Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
K@tk@, kochana,całym serduszkiem jestem z Tobą.Wiem,że to dla Ciebie ciężki okres,ale bądź pewna,że teraz dla Ciebie zaświeci słoneczko.Teraz wszystko przed Wami!
szczako, a może zmień boczek na ktg,albo pojedź o takiej porze,kiedy Alusia jest bardziej aktywna.U nas robią ktg od 10 do 18.
Pozdrawiam was cieplusio i Wasze brzusie i odezwę się po powrocie.