Witam drogie koleżanki :-D
wiem, że pewnie takich tematów jest już wiele, ale chciałabym, żeby wszystkie koleżanki, które przeżyły stratę fasolki i potem szczęśliwie zafasolkowały, mogły się tu wpisać by dodac otuchy innym :ico_oczko: Żeby wymieniały się doświadczeniami, po jakim czasie "zaszły" i jak długo czekały ze starankami :-)
Możemy także opowiadać, co przydazyło się naszym znajomym...
BO ZAWSZE TRZEBA MIEĆ NADZIEJĘ ;-)
Ja obecnie jestem po wczesnym poronieniu :ico_placzek: szukałam róznych informacji na forach, kiedy zacząć staranka - dodam, ze poronienie było samoiste.
Pomyslałam, że dobrze by było na TT mieć taki wątek, gdzie nasze koleżanki pisałyby, o szczęśliwych przypadkach, jak nie traciły wiary i nie poddawały się, a szybko zostało to wynagrodzone.
Co wy na to?


