03 maja 2008, 17:30
Czesc laseczki :-)
Dawno nie odwiedalam tt, bo terz mialam bardzo ciezkie ostatnie tygodnie. Dzis mija dokladnie trzy tygodnie od zagiegu. Bylam w 12 tygodniu jak dowiedzialam sie ze moja kruszynka ju nie zyje, a raczzej krusynki bo okazalo sie zzze w brzuszku nosialam blizniaczki. Tez nie moge sie z tym pogodzic i cziagle pytam dlaczego???
Lecz staram sie myslec poytywnie, wylaczac sie i nie myslec juz o tym chodz to nie takie proste, bo nie ma godziny zzebym chodz tylko na sekundke nie pomyslala o moich dzieciatakach. Ale tlumacze sobie ze widocznie tak mialo byc, ze natura wie co robi, ze jakby sie mial urodzic dwojka bardzo chora to lepiej dla nich ze ich nie ma, bo ja bym dala rade. Teraz tylko czekam na @, robie badanka i za dwa miesiace znow bierzemy sie do dziela i mam nadzieje e szybciutko nowe zzycie zawita pod moje serduszko. Pozdrawiam was wszystkie- wiem cop czujecie. Buziaki