Mmm,pycha.Ale bym zjadła placuszki ziemniaczane,pychota :ico_haha_02:ja z doskoku Moniczko zagladam,malo co sie dzialo,wiec poszlam polezec a teraz moj M z pracy wrocil i smaże mu placki ziemniaczane :-D
A Jula różnie,czasem śpi,a czasem daje mi po żebrach,aż boli.Ala się dzisiaj strasznie wierci. Rozpycha się aż mi cały brzuch faluje.
-moj tez lobuzuje i niech grandzi,trzeba sie jeszcze nacieszyc tym,bo pozniej bedzie brakowac tych kuksancow :ico_oczko:Ala się dzisiaj strasznie wierci. Rozpycha się aż mi cały brzuch faluje.
- w takim razie zapraszam,poobgadujemy nasze polowki i bedzie lzej kazdej :) :-DMmm,pycha.Ale bym zjadła placuszki ziemniaczane,pychota :ico_haha_02:
-oj tak to meska choroba i niestety raczej nieuleczalna :ico_olaboga:Ja nie cierpię tego "zarazowania" u facetów. Oni chyba wszyscy na to cierpią :ico_noniewiem:
Mój na pewno :ico_zly: Cierpi jeszcze na "nie" i "nie chce mi się" oraz "to sobie sama zrób"Ja nie cierpię tego "zarazowania" u facetów. Oni chyba wszyscy na to cierpią :ico_noniewiem:
Faktycznie nieuleczalna,nie wynaleziono na nią jeszcze skutecznego lekarstwa :ico_oczko:-oj tak to meska choroba i niestety raczej nieuleczalna :ico_olaboga:
- no prosze cie bardzo,hehe brawo dla niego :ico_brawa_01: ,slodkie to co zrobil ,ano jest kochanyMichał np. bardziej się przejmuje zbliżającym się rozwiązaniem niż ja. Dzisiaj przymocował fotelik, żeby zobaczyć, jak się to robi i zaplanował gdzie zaparkuje pod szpitalem.
To masz super faceta :ico_brawa_01:Michał np. bardziej się przejmuje zbliżającym się rozwiązaniem niż ja. Dzisiaj przymocował fotelik, żeby zobaczyć, jak się to robi i zaplanował gdzie zaparkuje pod szpitalem.
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość