03 maja 2008, 21:38
U teściów po obiedzie się Gabik obudził, to Go nakarmiłam i pogadał sobie z babcią, poszliśmy do drugich pradziadków Gabcia, bo Kuby kuzynka miała imieniny i sporo rodzinki się tam zebrało to poszliśmy z kwiatkami... Mój maluszek się obudził i w sumie był grzeczny i jak zwykle wszystkich zachwycił :ico_oczko: aż nagle zaczął bardzo płakać i się wyginać do tyłu i musiałam z nim iść do sypialni dziadków, Kuby mama i ciocia ze mną były i masowałyśmy mu brzuszek i cuda na kiju, a On tak wrzeszczał straszliwie, więc Jolu rozumiem co przeżywasz... z maluchami tak jest, że często się ciężko domyślić o co chodzi, żeby jakoś pomóc :ico_olaboga:
A przy kąpieli... jak spłukiwałam mu główkę to mi skapnęło z nadgarstka na jego czółko i mu do oczka wpłynęła kropelka z mydłem-normalnie jak głupek jakiś, jak można się tak zagapić :ico_puknij: :ico_nienie: Boże jak mój maluszek krzyczał, dobrze, że mama akurat weszłą jak się zaczynaliśmy kąpać, to mu szybko przemyła, bo ja Go mocno musiałam trzymać-nie wiem czy dała bym radę tak szybko mu ulżyć jakbym była sama, na szczęcie już po chwili się uśmiechał i gadał do babci... Jak Kubie powiem to mnie ochrzani, bo mu zawsze każe uważać na oczka, a sama takie coś zrobiłam :ico_olaboga:
Pierwsza chyba napisałam, że Gabriel chyba na ząbki marudzi, a tu proszę, jak Go wszystkie dzidzie prześcigają :ico_haha_01:
strasznie mi szybko dzień zleciał. Kuba znowu w Bystrzycy-wróci w nocy dopiero, idę coś zjeść i niestety mam prasowanko...