narazie caly czas skurcze, co 5 min, ale kurde nie czuje zeby to byly parte, choc ogolnie raz mi zimno raz cieplo, nie wiem, poczekam jeszcze tyle ile sie da, a jak nie przejdzie przejedziemy sie do szpitala, bo w sumie ja to do 1 porodu porownuje, ale w sumie moge nie miec bolow z krzyza tylko same z brzucha, zaraz skupie sie dokladniej na liczeniu, bo trzymaja mnie gdziec przez minute
a ja wlasnie nie chce jeszcze rodzic.
Ale skurcze sa co 5 min i trzymaja po 2 min, ide wezme prysznic moze przejda, zobaczymy.
w razie czego napewno jak bym urodzila obojetnie o ktorej godzinie napisze smski.
w sumie nie licze na odchodzenie wod i czopu bo przy 1 porodzie mi przebijali.
dobra ide pod ten prysznic, jeszcze do was zajrze. :ico_oczko:
siunia Czekamy ..no i pochodz troche, pokucaj, połóż się, idź pod prysznic..jak to sa przepowidające to przejdą ----> mnie trzymały 2,5 godziny :ico_szoking: a ja to prawdzwe porodowe, to nie ma siły..będą się nasilać...
Ja wyprysznicowana, narazie w sumie bez zmian, mozliwe ze przedporodowe, zobaczymy, jeszcze nie czuje ze trzeba by bylo jechac do szpitala, bo napewno nie chce tam lezec.