24 maja 2008, 23:41
A u nas kilka razy zdażyła się sytuacja taka jak u jagódki. W okresie wczesnoniemowlęcym, było tak:leżała na plecach i płakała bo miała mokro, ja odwracam się do komody po sucha pieluche a tu cisza, patrzę a Oliwka Oczy wielkie i tchu nie może złapać, a na buzi resztka ulanego pokarmu.Jakoś odruchowo odwróciłam ja do góry nogami i potrząsałam,po chwili było dobrze.I to zdażyło sie nam jescze chyba ze dwa razy,ale nie wzywałam pogotowia,uważałam,ze skoro nie zsiniała ,ani nie omdlała to nie było potrzeby.Ale trauma faktycznie była....Niby takie nic,zachłysnięcie a mogło posłac dziecko na tamten swiat...