To chyba ich najwiekszy problem-nie potrafia odmawiac,a potem wszystko sie odbija na nas.Powiedzialm ostatnio mojemu Arturowi,ze mi to jakos potrafi zawsze odmowic,skoro pocwiczyl juz na mnie to niech teraz stosuje do innych.Ja nie wiem czy to hormony ,czy po prostu za nonono wolowa wyszlam :ico_placzek:najleprze jest to ze oni sie sami zaprosili boze ale ta wiara jest beszczelna a moj moz nie umie im nic powiedziec-nonono z niego i tyle
_________________
A jarac mi sie chce jak sto!Juz nie wspanme o piwie.....



