No właśnie mamy dziś Dzień Matki i właśnie dziś mi zabrakło cierpliwości i dałam Ewie po pupie-teraz mi jest przykro z tego powodu, bo jestem jak najbardziej przeciwna biciu dzieci :ico_placzek: Ale nie dałam rady już. Zaczęła histeryzować, że chce na dwór, a ja że pójdziemy później, bo teraz Kinga płacze. No i tak właśnie było: Kinga płakała, choć najedzona i przewinięta i Ewa też płakała, tylko 2 razy głośniej. Teraz śpi, bo się chyba zmęczyła tym płaczem... Już bym chciała, żeby się obudziła, bo jak zobaczę że ona sie uśmiecha to i mi będzie weselej.
A teraz z innej beczki: my tez dajemy mleko NAN, oczywiście bardzo sporadycznie np. w ubiegłą sobotę jak byłam w szkole i póki co nic złego się z Kingi brzuszkiem nie działo.
[ Dodano: 2008-05-26, 10:44 ]
A wogóle to Tosia jest chora :ico_placzek: Dzięki mojej przyszłej bratówce :ico_zly:
A co się stało??? Szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Biedny maluszek.