29 maja 2008, 09:07
Asieńko, i my życzymy Tobie, Słoneczko, uśmiechu, długiego i radosnego dzieciństwa, miłości najbliższych. I niech się spełnią Twoje marzenia- te maleńkie i te duże.
Izuś- gratuluję córeczki. Ale jesteście szczęśliwi (tak myślę).
Magduś, myślę, że podjęłaś słuszną decyzję. Zdrowie psychiczne i fizyczne jest najważniejsze. A pracę znajdziesz sobie za jakiś czas inną. A powiedz mi, jak teraz będzie z Tosiaczkiem? Nadal będzie chodził do przedszkola?
Kristi, udanego grilowania. Pogoda dopisuje?
Iza, chyba Ty mnie pytałaś jakiś czas temu o 2 cesarkę. Ja po Patryku czułam się 100% lepiej niż po porodzie Kingi. W obu przypadkach miałam pełną narkozę. Po Kindze nie moglam "dojść do siebie" przez jakiś czas. Po Patryczku już następnego dnia sama zwlokłam się z łóżka, poszłam pod prysznic, miałam więcej siły. Trochę ciężko było chodzić, bo szew ciągnął, ale zniosłam to. I mówią, że skurcze macicy po 2 cesarce są silniejsze w czasie powracania do stanu normalnego. U mnie tak nie było. To sprawa pewnie indywidualna, ale u mnie było ok. Teraz śmieję się, że 3 dziecko urodzę w biegu i nawet nie zauważę, że już po wszystkim. Z tym 3 dzidziusiem to żart. Ja już mam wszystkich w domu. Więcej nie chcę. A zresztą, 3 cesarka to już za duże ryzyko dla zdrowia.