01 cze 2008, 12:59
Zulcia, ja również miałam ten problem u mojego synka.I również polcono mi przemywać mu te krostki spirytusem.na początku tego nie robiłam bo tak jak moje przedmówczynie uważałam,że buźka noworodka jest na to zbyt delikatna,ale kiedy trądzik ani myslał ustąpić samoistnie,zaczęłam jednak przemywać wykwity.Zaznaczam,że spirytus rozcieńczałam pół na pół z wodą przegotowaną,robiłam to za pomocą wacika do uszu jedynie na krostki.Pomogło po tygodniu:)