09 cze 2008, 21:37
Cześć dziewczynki.
Ale napisałyście... jeden dzień mnie nie było...hehehhe
No niestety mecz przegrany, ale w głębi duszy chyba większość z nas czuła, że tak będzie.
My dzisiaj cały dzień spędziłyśmy w naszym nowym mieszkanku. Mój tata już pomalował jeden pokój i chyba na weekend się w końcu przeprowadzimy.
Goonia fajnie, że zaglądnęłaś, słodkie zdjęcie Karolka w podpisie, Ula też tak uwielbia swoje stópki.
Madziarka Twoje maluchy też słodkie, Patryczek mały przystojniak, a z Martynki śliczna dama.
Klaudia Twoje podpisowe fotki też super, Ula też ma taką biedronkę do smoka, tyle że czerwoną :-)
Mariola Twoje córy śliczne, Julka wygląda ekstra z tą kokardą, jeszcze trochę a Amelka będzie ją naśladować
Renia, powtórzę za innymi: "nie przejmuj się babcią", niech się kobiecina poczuje ważna, ja też często słucham rad cioć, zaciskam zęby i robię swoje.
Misia jak tam komputer, odzyskaliście ten plik?
Justynka, Twój Gabik powinien grać w reprezentacji, pewnie byśmy wygrali :-)
Dziewczyny, jak dostać te paczuszki? Ja raptem dostałam jedną dawno temu z bobowity, w środku był śliniaczek i próbka mleczka. Co zrobić żeby mieć inne? :ico_noniewiem:
Tagar, strasznie przejęłam się Twoją znajomą, jeśli maluszek nie schodzi w dół, to na pewno jest ku temu jakiś powód. Prawdopodobnie jest okręcony pępowiną i nie urodzi się sam. Nie rozumiem tylko tych lekarzy.... PO CO DO CHOLERY TAK DłUGO CZEKAJą Z CESARKą??????????? Wściekłość mnie ogarnia jak o tym myślę, a potem maluszki niedotlenione i problemy różne.
Jakąś chwilę temu Ula mi się obudziła i zaczęła tak bardzo płakać, nie mogłam jej uspokoć, nie wiem co jej było, wzięłam ją na ręce i nic to nie pomogło, płakała tak bardzo jakby cierpiała :ico_olaboga: . Dałam jej espumisan i herbatkę koperkową i po pół godzinie zasnęła mi na kolanach. Nie wiem czy zaszkodził jej banan, którego dzisiaj zjadła, czy co... aż się sama popłakałam :ico_placzek: czasem czuję się taka bezradna, gdyby coś jej się stało, to nie wiem co bym zrobiła. Tak bardzo ja kocham.
Idę ja odłożyć do łóżeczka i się wykąpać. Jarka nie ma, pojechał do Ząbkowic załatwić ubezpieczenie, czekam na Niego.