27 lut 2008, 15:35
Witajcie. Ja nic nie robiłam z siusiakiem Antosia ani Franusia. Chłopaki dobrze sikają, nie robią się żadne bąbelki, więc lekarze mówią, że trzeba poczekać to samo w odpowiednim czasie się odklei. Antoś tez urodził się z wodniaczkiem jąderek ale mu się to wchłonęło po ok 2-3 tygodniach, lekarz tylko zalecała leżenie zupełnie płasko.
Gratuluję dzieciaczkom nocnikowania, mój starszak nie chce wołać ani robić do nocnika a jak mu się bardzo chce to dopomina się, żeby mu założyć pieluszkę. Tak sobie myślę, że to może przez braciszka, który przecież nonstop w pieluszce. Zanim się urodził Franio to Antoś już wołał siusiu na nocnik a po porodzie mu się odmieniło. Poczekam do wiosny i będzie biegał w mieszkaniu w majteczkach może jak zmoczy się kilka razy to się nauczy.
Antoś mówi bardzo ładnie tatuś, musia (mamusia) Antoś, mełko (mydełko). ogólnie mówi bardzo dużo i coraz ładniej a jak pokazuje, że coś jest jego to mówi, że to jest Tosia. Wymawia w dłuższych wyrazach tylko dwie sylaby i to te ostatnie :-D więc czasami trzeba się nieźle nagłowić o co mu chodzi. Nauczył się rozróżniać tu i tam oraz duży (dużo) i mały (mało).
Proszę powiedzcie mi co sie dzieje z moim dzieckiem od kilku dni nic mu się nie podoba i wiecznie wyje bez powodu. Na pytanie czy chce iść na dwór odpowiada, że nie a jak się ubiorę i wychodzę sama to awantura, że on tez chce iść ale ubrać się nie daje. Normalnie skaranie boskie z tym dzieckiem czasami doprowadza mnie do szału. Moja siostra twierdzi że to jest u dwulatków taki czasy kiedy sprawdzają ile im można i gdzie jest granica cierpliwości rodziców, ale jak długo to potrwa???????????????????????
Dziś w nocy obudził się ok 1:30 i do 4 nie spał jak go trzymałam i przytulałam to zasypiał a jak go chciałam położyć do łóżeczka to się momentalnie przebudzał. Jak go położyłam między nami to się budził i chciał do łóżeczka jak w łóżeczku to na nasze łóżko. Aż w końcu się wkurzyłam, położyłam go do łóżeczka i kazałam się przytulić do Kubusia (taka poduszeczka z puchatkiem) oraz dość ostrym głosem powiedziała, że ma spać i o dziwo usnął. Żebym ja to wcześniej wiedziała to zrobiłabym to wcześniej. Echhhhhh... bałam się, że nie uśnie bo tak ostro go potraktowałam ale byłam już zła i zmęczona.