20 cze 2008, 14:55
Ja bym zjadła kapustki, ale nie chcę żeby Gabriela brzuch bolał :ico_noniewiem: jestem w trakcie robienia obiadu, ale jakoś tak dziwnie, bo dla mamy i brata, a Kuby nie ma-jadł dzisiaj obiad w restauracji i próbował mnie przez telefon przekonać, że i tak woli moje obiady :ico_oczko:
a ja dzisiaj robię ziemniaczki młode, fasolkę szparagową i karczek pieczony w piekarniku, a dla siebie jajeczko sadzone...a te zęby Gabrielowe :ico_olaboga: dziewczyny jak On strasznie marudzi i płacze :ico_placzek: biedaczek, teraz śpi sobie trochę-babcia Go uśpiła... żelem można tylko do 6 razy na dobę smarować, a to by trzeba chyba co pół godziny, więc się męczy niuniek...
Turlał mi się wczoraj po całym łóżku i postanowiłam, że będę Go odkładała po karmieniu do łóżeczka, żeby mi nie spadł, ale zasnęłam :ico_puknij: i Bogu dzięki, że zastawiłąm poduszką Kuby brzeg łóżka, bo jak się obudziłam w nocy to Gabriel koło niej urzędował-więc się tam zaturlał, jakby nie poduszka to pewnie by spadł :ico_olaboga: Boże jak teraz trzeba tego okrucha bardzo pilnować, żeby mu się nic nie stało... :ico_sorki:
Kuba natomiast ma tremę lekką... Na każdym koncercie kilkanaście metrów naprzeciw sceny jest ustawiony podest z namiotem i tam sobie siedzi pan, który świeci tymi wszystkimi światłami na scenie, puszcza dym, pilnuje dźwięku... i aż do niedzieli na tym koncercie takim panem jest Kuba :ico_haha_01: a to jest wielki koncert i różne sławne zespoły tam grają, kupa ludzi ma być, a Kuba pierwszy raz realizuje sam taki wielki koncert i troszkę jest zestresowany (co Kubie zdarza się bardzo rzadko) bo właściwie wszystko jest zależne od niego, a świecenie kolorowymi światełkami w rytm muzyki wbrew pozorom nie jest takie łatwe... ale pewnie pójdzie mu świetnie i po powrocie będzie mi opowiadał jakich to sławnych ludzi poznał :ico_oczko:
idę mięsko wyłączyć...