No ja już nie wiem co się dziej z tym aparatem, znowu mi nie działa :ico_placzek: Najgorsze jest to, że nie wiem czy to wina akumulatorka czy apratu.
Cezar był z dziadkiem u fryzjera i nawet fotki nie mogę zrobić żeby wam pokazać :ico_placzek:

to jest normalnie skaranie boskie :ico_olaboga: normalnie znieczulica, zamiast pomóc przecież to nic nie kosztuje :ico_zly:i wiecie co w tym autobusie były schodki na których stał facet jakiś i nawet nie pomógł mi z wózkiem :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: tylko ja wysiadałam więc musiałam cały ciężar wziąść na siebie :ico_noniewiem: Podobnie było przy wejściu.. znieczulica normalnie...
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość