26 cze 2008, 21:32
Frydza, rzeczywiście nie trzeba zamartwiać się na zapas - poczekaj aż wypowie się ortopeda :ico_oczko: A spotkanka forumkowego zazdroszczę; foteczki super :-)
Magda, na ból głowy najlepszy sen, ewentualnie apap czy coś takiego :ico_oczko:
Co do jeżdżenia w wózku, to u nas na razie jest ok; zdarza się, że Helenka marudzi, ale wtedy podobnie jak Tomek Kamilki dostaje pić, ewentualnie chrupka lub zmieniam jej zabawkę i po marudzeniu :ico_oczko: Jeśli chodzi o próby wymuszeń to u nas też takowych nie ma. Raz chyba zdarzył się atak płaczu (ze złości) jak Helenka czegoś nie dostała (chyba jakiegoś mojego kosmetyku). Usiadła wtedy przy niej na podłodze, przytuliłam i wytłumaczyłam, że tego nie można, bo to nie zabaweczka etc. i poskutkowało. Teraz nie wyciąga rączek po kosmetyki tylko obserwuje jak się maluję i cudnie się do mnie uśmiecha :-D Co do stosowania kar cielesnych, to też jestem przeciwniczką. Niemniej jednak również nie wiem jak to będzie za parę lat. Ja kilka razy w życiu dostałam, ale u mnie działało to akurat odwrotnie - po klapsie zachowywałam się jeszcze gorzej... (agresja budzi agresję).
Kamilko, rewelacyjne zdjęcie Tomeczka masz w podpisie !!!!!!
Dziewczny, więcej nie napiszę, bo czytałam tylko ostatnią stronę :ico_wstydzioch: Na razie padam na mordkę, bo Krzyś ciągle na szkoleniu - na szczęście jutro OSTATNI DZIEŃ :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Teraz pewnie jeden tydzien w miesiącu i tak będzie oddelegowany do pracy w innej jednostce, ale to już nie będzie dla nas takie straszne jak kursy i szkolenia, które ciągnęły się od stycznia :ico_zly:
U mnie w pracy zmiany ... po pierwsze - od 1 lipca odchodzą 2 moje fajne kumpele :ico_placzek: Na razie zatrudniona jest jedna nowa osoba - zdaje się, że jest ok. Po drugie - AWANSOWAŁAM !!!!!! Mam wyższe stanowisko i większą pensję :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: I to pomimo, że jestem w ciąży !!!!!!!!!!!! Byłam na rozmowie z dowódcą (nowym), który stwierdził, że dzięki doświadczeniu zawodowemu oraz wykształceniu jak najbardziej należy mi się awans, a pominięcie mnie było by dyskryminacją. Wow, wow - przyznam szczerze, że jestem jeszcze w szoku, bo nie spodziewałam się zupełnie. Ustaliliśmy też, że popracuję do urlopu, który zaczynam w połowie sierpnia i później już nie wracam, a po urodzeniu bąbla wrócę do pracy w styczniu 2010. Gorzej, że mój bezpośredni przełożony jest niezadowolny, bo nie chciał mnie na tym stanowisku właśnie ze względu na :ico_ciezarowka: Poza tym na owo stanowisko próbował wkręcić córkę jakiegoś znajomego. Najgorsze jest to, że doszło to do d-cy, który nie cierpi układów i zdaje się, ze szef ma przerąbane. Na dodatek myśli, że to moja sprawka (co nie jest zgodne z prawdą i wyjaśni się w poniedziałek).
Oki, nie zanudzam Was więcej pracą :ico_oczko: A nie, jeszcze muszę się pochwalić, ze dostałam tez bony do stokrotki - mamy sześć stówek do wydania i w sobotę szalejemy - na pewno zrobimy zapas pieluch :-D
Dziś byłam na wizycie u ginki - wszystko oki, niedługo usg, chyba zapiszemy się na 11 lipca i mam nadzieję, że zobaczymy siusiorka hehe. Helenka zdrowiutka, wesolutka, opalona (strasznie szybko ją słońce łapie) i ogólnie przekochana i bardzo pocieszna.
Za to jej opiekunka wkurza mnie niemiłosiernie - dziewczyna ma :ico_puknij: na punkcie sprzątania i dochodzi już do tego, że układa mi w koszu pranie :ico_zly: :ico_zly: Jak się zorientowałam, to myślałam, że :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: Oczywiście zwróciłam jej uwagę i jest lepiej, ale generalnie gdyby nie to, że niedługo przestanę pracować to już byśmy szukali kogoś innego - mimo, że Helenka ją lubi...
Oki, zmykam :ico_oczko: Jak wgram na fotosik jakieś najnowsze foty to pokażę :-)
AAAAAAAAAAA, zapomiałam się pochwalić, że czuję już ruchy maluszka !!!!!!!!