24 cze 2008, 21:03
kiedy ja uczylam swoje dziecko siadac na nocnik miala niecale 2 lata. u mnie wygladalo to tak.
przestalam zakladac pieluche oczywiscie w domu. jest pralka , jest woda, w razie " wypadku" wyczysci sie , wypierze, nie przejmowalam sie tym.
nocnik mialam zawsze w pogotowiu.
co jakis czas sadzalam corke na nocnik, nie przejmujac sie czy zrobi cos czy nie.
ale kiedy przypadkowo cos sie zrobilo corka dostawala wielkie owacje calej rodziny, na jej twarzy ukazywal sie wielki usmiech.
oczywiscie zdazalo sie sie ze cora zrobila w majtusie, a ja ciagle jej powtarzalam , ze czasem to sie zdaza wiec nie ma sie czym przejmowac.
duzo tu sie przyczynilo to ze wszyscy jej klaskali, bili brawo za to ze zrobila na nocnik. a kiedy biegala z golym kuperkiem sama zaczela siadac na nocnik. raz zapomnialam jej zalozyc jej pieluszke na zakupy, nic sie nie wydazylo. moja mama raz ja polozyla na popoludniowa drzemke bez pieluszki i tez nic sie nie wydazylo, moja tesciowa raz jej nie zalozyla pieluszki na noc nic sie nie wydazylo. moje dziecko zaczelo wolac " siku".
od paru miesiecy moja corka nie wie co to jest pielucha, oczywiscie zdaza sie jej ze nie zdazy, ale to nie jest katastrofa i tak jestem z niej dumna za kazdym razem kiedy zrobi cos do nocnika i caly czas za to dostaje owacje.