perelka25, no co Ty... jak to śmietany nie można... ?? :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: ja też codziennie, jak nie truskawki, to sałata w śmietanie, a to pomidory, a to na placki polana.... to chyba niemożliwe...
a poza tym śledzie to podobno przysmak ciężarnych... ja ich nie lubię, ale matka zawsze powtarzała, że ze mną w ciąży to wiaderkami śledzie pochłaniała... to samo moja bratowa... na własne oczy widziałam, jak duże wiaderko śledzi w śmietanie wtrząchnęła nawet jej się ucho nie zatrzęsło :-)
secret25, to masz dobrze z tymi rzeczami po starszym :-) ja po starszym to mam doświadczenie :-D a i to za mgłą, bo wieki temu był niemowlakiem... :-D
co do ciuszków - to wiesz, ja jestem zdania, że dzieci, szczególnie te leżące nic nie zużywają ubranek... większe też nie za bardzo, bo galopem wyrastają :-) jak mieszkałam jeszcze w Polsce to z bratową łaziłam i nieraz też żeśmy cudeńka znajdowały jeszcze z metkami albo czuć, że nie używane... tutaj nie mam ciuchladnów, ale za to mnóstwo promocji :-) co chyba mnie uratuje, żeby majątku na ciuszki nie wydać



