05 lip 2008, 11:52
jagodka24, mój Kacper ważył 4.150, a ja szkieletor wtedy byłam, przed ciążą ważyłam całe 47 kg i drobna kobitka jestem też rodziłam naturalnie. Z Karolem szyjka wytrzymała i byłoby ok. ale miałam przodujące łożysko i coś tam zaczęło krwawić, leżałam ale wszystko było dobrze. Nie martw się na zapas, lekarz teraz Ci nic nie powie, bo tego się nie da przewidzieć, czasem kobieta jest zdrowa, wszystko niby dobrze, a potem.... Ja tam Ci zazdroszczę, że możesz planować i planuj, planuj, dzieci to największy skarb. :-D
A ja już z lumpeksu wróciłam, kupiłam sobie jeansy za 8 zł. Tylko muszę sobie je skrócić, na takie 7/8, albo rybaczki, zobaczę jeszcze. I pan już był od okien, pomierzył, w poniedziałek idę spisać umowę, a pod koniec sierpnia wymiana :-D