10 lip 2008, 02:41
rano napiszę więcej, a dzis tak z doskoku, bo Mały nie chce spać....
mmarta, chwała Bogu-inwigilację masz juz za sobą....Teściówka wyjechała, zostawiając po sobie zgliszcza....pora odbudować swoją fortecę :-D
Pięknie wygladacie razem :ico_brawa_01:
pati, błagam Cię, zrezygnuj z pracy....przykro mi jest jak czytam to, co mówi Ci twój Pan i rodzina...nie moge w to normalnie uwierzyc....
U mnie jest tak, że to ja mam opory, że mój Męzulec mnie utrzymuje, wyrzucam to sobie i wstydzę się tego....nigdy nie chciałam byc na jego utrzymaniu i jest to dla mnie ciężka próba...niestety-w 9 tc zaczęłam wymiotować po 20 razy na dobę i spedziłam w łózku ponad 2 miesiące...a kiedy zaczęłam sie już dobrze czuc-ciąża zaczęła być widoczna i nikt mnie do pracy już nie chciał przyjąć. Więc-chcąc nie chcąc....
Mój Mąż nigdy nie wyrzucil mi tego ,ze nie pracuje, mimo że musi harować po 10-12 h dziennie...a wolne ma raz na dwa tygodnie... :ico_placzek:
ja odwdzięczam mu się super utrzymanym mieszkaniem (mamy bzika na punkcie porządku), zawsze zrobionymi zakupami, pysznym jedzeniem....a czasem nawet masażem stóp... :ico_oczko: i jest ok.
miszka cieszę się że z Kubusiem dobrze :ico_brawa_01:
Edzia, witamy!!! napisz coś więcej o sobie :ico_sorki: oj widzę, że same emigrantki na naszych wątkach :-D no cóz...w Polsce nie ma warunków na dzieci....
Agusia1982, moze się jeszcze przekręci :ico_sorki: nie trac wiary, bo jeszcze duzo czasu. Grunt, to duzo wód plodowych. Słyszłam o dzidziach które przekreciły się dosłownie w przeddzień porodu