04 lip 2008, 18:06
Myślę, że 3 lata to optymalna różnica. Starszak jest już w miarę samodzielny - nie siusia w pieluchy, je samodzielnie, chodzi (odpada problem podwójnych wózków,), mówi, przez co jest w pełni komunikatywny. Różnica jednak nie jest tak duża, żeby rodzeństwo nie mogło się później dogadać.
Ja mam o 5 lat starszego brata i nigdy się nie dogadywaliśmy. Ważna jest jednak również atmosfera domu rodzinnego. To przede wszystkim rodzice wpływają na więzi między rodzeństwem. Jeśli w domu panuje zgoda i miłość, wszyscy do siebie podchodzą z szacunkiem, nikt nie jest uprzywilejowany ale wyróżniany za swoje zalety i talenty, to nie ma obaw o kontakty między rodzeństwem. Mój mąż ma 13 lat starszą siostrę, jedno za drugim w ogień by poszło. Z przyjemnością obserwuję też przychówek moich przyjaciół: chłopiec prawie 15 lat + dwie dziewczynki: 10 i 2,5. Świetnie się rozumieją, zgodnie bawią, brat jest prawdziwym Opiekunem w gromadzie. Ale dzieci mają przykład prawdziwej miłości w rodzicach i tu pewnie leży cała tajemnica:)