15 lip 2008, 18:49
margarita83, jeszcze ja nie gratulowalam :-D ale juz to robie!! Fajnie tak na motorze do slubu pojechac.. zawsze to cos innego. Siedzialas okrakiem czy tak na jednej stronie? :-D
Widze, ze narzekanie Wam sie rozkrecilo.. to ja tez ponarzekam korzystajac z okazji. Plery mnie bola, goraco mi, maly kopie.. a raczej kreci sie, wpycha mi nogi pod zebra i dostaje czkawki, a wtedy razem podskakujemy :ico_olaboga: A i czesto tez mam "krzywy brzuch" i wtedy jest taki napiety i nie wyglada ladnie. Ja wtedy lekko masuje to wystajace miejsce i maly czesto sie chowa (po uprzednim skopaniu mnie za "przeszkadzanie") :ico_noniewiem:
Kurcze, a teraz to bym mogla non stop kurczaki jesc i popijac mlekiem.. czyzby brakowalo mi bialka i wapnia?
Hmm a powiedzcie mi (pewnie juz o tym dyskutowalyscie)... chcecie miec swoich mezow przy porodzie? Bo ja tak sobie mysle, ze niekoniecznie.. tzn. na poczaku byloby fajnie miec go przy sobie (masaz plecow i takie tam), ale juz podczas wlasciwej akcji porodowej, to chyba bym wolala byc sama... a Wy???