Witam po ciężkiej nocy..................
Spać poslzam chyba o 3 :ico_szoking: sprzatalam...potem z tego wszystkiego zasnac nie moglam ...i ten ból :ico_placzek: ostre kłucie na dole brzucha :ico_noniewiem:
Mąż już wyjechał....do Wrocławia :ico_placzek: czyli gdyby zaczęło się coś dziać,to ma kupę km do pkonania :ico_placzek: nie wiem czy zdąży. :ico_noniewiem:
Ale póki co nic nie zapowiada rychłego porodu. :ico_sorki:
Póżniej wkleje fotki,kącika mojej małej...wózka....a teraz musze pogonić moich małych łobuziaków na spacer z psami...a sama iść na zakupy.
Niestety liczę się z tym,że znowu będą mnie zaczepiać...i wkurzać pytaniami typu:
A ty jeszcze nie urodziłaś???? :ico_zly:
No ok,uciekam.................do póżniej :ico_ciezarowka:
[ Dodano: 2008-07-24, 10:25 ]
AniaZaba, a co do Twojej koleżanki,to naprawdę podziwiam takie kobiety....
Ja prawdopodobnie po takich przeżyciach,zrezygnowałabym...6 razy poronić :ico_szoking: Być może dwa,trzy razy....próbowałabym jeszcze....
Zawsze zostaje adopcja...
No,ale podziwiam.......i gratuluję dzidzi :ico_brawa_01: wkońcu się udało.


