Moja koleżanka właśnie pojechała, spotaknie było super, nagadałyśmy się, pośmiałyśmy :)
wkleje Wam nasze łóżeczko... na razie leży w nim torba do szpitala i jakieś duperele, bo szkoda mi zakłądać ochraniacze, przybornik - żeby się niepotrzebnie nie kurzyły... materacyk też jest jeszcze w folii...
a tutaj Ja z dzisiaj, razem z wózeczkiem, który oglądała koleżanka i bardzo jej się spodobał, więc też taki kupi:
no i ja z koleżanką - ona zaraz zaczyna 8 m-c :)
Ale Wam zazdroszczę, że faceci gadają do Waszych brzuchów... :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
mój niestety nie (pomijam jeden raz kiedy czytal tę książeczkę, ale to w sumie też nie bezpośrednio do brzucha, tylko tak po prostu...)... ma nawet problem jak go proszę, żeby polozyl reke i poczul jak mala nieraz wariuje... kladzie na dwie sekundy i mowi: "nic nie czuje" i tyle...
coz...