Witajcie!
Moje maleństwo ma katarek :ico_placzek: zaraził się chyba od męża. W nocy torturowałam go solą morską i fridą do odciągania. Całe szczęście, że gorączki nie ma, wogule humorek ma dobry. Nosek nie całkiem zatkany ale słychać jak oddycha. Pierwszy raz cosik ma ta moja mała kokoszka. Może dlatego tak mi się od trzech dni budził w nocy co 2h, bo cosgo pobierało :ico_olaboga: . Byłam w aptece u koleżanki i poleciła mi jeszcze lek homeopatyczny na katarek Euphorbium. Na razie mam go nie używac wystarczy sama sól. Dobrze, żę mam koleżankę w aptece zawsze coś poradzi itp.
Ewa mi lekarz odradził depo-proverę. I miał rację - jak coś się zacznie dziać nie tak, to będziesz musiała poczekać do końca działania zastrzyku. Przy pigułkach jest łatwiej - w każdej chwili odstawiasz.
Ta koleżanka, u której byłam tydzień temu od 4 lat była na depo-proverze. I co? W marcu mamą zostanie.
Gosiu ja muszę te zastrzyki dostawać żeby okresu nie dostać, bo ja endometrioże miałam przed ciążą. I na razie żeby się znowu nie przypelątała to nie mogę mieć okresu. Zobaczymy jak się będę czuć. Trzy miesiące wytrzymam w razie czego :ico_haha_01:
[ Dodano: 2008-07-25, 16:25 ]
Joanna24 wszystkiegonaj naj naj lepszego dla Patryczka :ico_prezent: :ico_buziaczki_big: :ico_prezent: :ico_buziaczki_big: