Marcia77, mnie uczono przy Młodym, że dzidzia musi mieć jedną warstwę ubranek więcej niz Ty sobie nakładasz - to była taka zasada, którą położna na szkole rodzenia powtarzała z 10 razy :-D kiedyś to się kafatniki wdziewało, ale teraz body króluje :-) zakładasz body, na to koszulkę i śpioszki, albo body i pajacyka
a na dwór to jeszcze wiadomo, kombinezonik jakis :-)
a wybierasz się na szkołę rodzenia? bo tam bankowo będą uczyli :-) to się właśnie śmieszne wydaje, ale człek jak pomyśli, to dopiero ma pytań w głowie... ja np. głowiłam się, jak się takiemu maleństwu i kiedy obcina pazurki.. ale to też zmęczyłam położna, a i tak moja mama obcinała do pól roku Młodego, bo mi się rączki telepały :-D


