Kamizela,ja zdaje sobie sprawe ze nie sposob uniknac wszystkich szkodliwych rzeczy...ale tez chyba nie mozna sobie calkiem odpuscic i podawac dziecku wszystko co jest niezdrowe z samego faktu ze i tak sie wszystkiego nie uniknie :ico_noniewiem: ....i ja wcale nie twierdze ze cos zle robisz :ico_nienie: ....tylko tak sie zastanawiam,bo zawsze sie mowi ze nie jest sie w stanie uniknac wszystkich niezdrowosci...ale mysle ze jak sie je ograniczy chociaz o polowe to zapewni sie zdrowsza przyszlosc dziecku...bo co jak co ale wsrod nas tyle chemi ze po co dolewac jeszcze oliwy do ognia :ico_noniewiem: tez czasy sie zmienily i to juz nie jest to samo co kiedys ,dawniej mozna bylo sobie pozwolic na cos niezdrowego kilka razy w tygodniu...jakas herbate czy cos smazonego dla dziecka....bo reszta produktow byla naturalna i zdrowa a teraz :ico_olaboga: ...praktycznie wszystko co sie kupuje jest jakos wzbogacane w chemie.....no nie mowie tu o ogrodkowych hodowlach!...kurde ,nie wiem czy ktos mnie zrozumie o co mi chodzi bo tak dzis ciezko mi sie wyslowic :ico_wstydzioch: :ico_noniewiem: ....
wlasnie ostatnio gadalam z kuzynka A. ktora ma kontakt z tymi dwiema dziewczynami co sie kiedys wpraszaly do mnie a potem olaly...i one np. tym dzieciom w wieku Mayi podaja normalnie frytki,rybe smazona a nawet chipsy...bo od czasu do czasu co kilka dni nic sie nie stanie przeciez...do tego ze 2 razy na tydzien paroweczki,ze 2 razy kotlety smazone....salatka z majonezem tylko raz w tygodniu...no i niby nie codziennie ,ale moim zdaaniem to nie jest dieta dobra dla zdrowia....no ale kazdy popelnia wlasne bledy nie?

