jak z tym gronem? jesteście tam?
mnie tam nie ma
Wyszlam po 6 godzinach pobytu z kuchni. Mialam policzyc szaszlyki ale juz mie sie nie chcialo. Pozostale mieso musialam powkladac w marynate do misek, ktorych normalnie uzywam w lazience, bo nie posiadam takiej ilosci garnkow. Wymyslilam, ze wrzuce wszystko do wanny ale malzonek stwierdzil, ze jestem nienormalna :ico_puknij: i skonczylo sie na wywiezienu wszystkiego do knajpy tescia. Jeszcze przede mna tylko salatki wiec pojdzie z gorki :ico_haha_01:
Dziewczyny mnie brzuszek sie zaokragla co oczywiscie uwazam za normalne ale problem w tym, ze proporcjonalnie do brzucha powieksza mi sie rowniez tylek :ico_szoking: a reszta w ogole sie nie zmienia. Cos mi sie wydaje, ze bede pod koniec wygladac jak gruszka :-D A jak u Was? Przybieracie na wadze i w centymetrach proporcjonalnie?