29 sie 2008, 14:52
Szczerze, to ja bylam bardzo zdziwiona przyjęciem Patryka przez Kingę. Cały czas się do niego tuli, głaska, całuje. Pomaga mi: przynosi czyste pampersy, wynosi do kosza brudne, asystuje przy codziennej kąpieli Kluska. Buja też wózek, kiedy jestem zajęta a Patryk marudzi. Nie ma chyba w niej ani trochę zazdrości. Staramy się też, aby kiedy mały śpi, czas przeznaczać dla Kingi: bawić się z nią, szaleć, tulić, głaskać i rozmawiać. Ona od momentu, kiedy mój brzuszek już był widoczny, wiedziała, że tam jest Patryczek i była przygotowana na to, że nasza rodzinka się powiększy.