Kajunia25, bardzo fajny pomysł z tym bilansem!!
No to ja bede pierwsza:
Bartolinek mało mówi prawdziwych słów. Mówi mama, tata, papapa, babcia, lampa ( ale zniekształcone i brzmi jak MPAAA). Za to potrafi zrobić wiązanke jak jest na coś zirytowany i normalnie jakby przeklinał, leci z koksem, jakby po węgiersku!! Także głównie mówi po swojemu. Ma 16 zębów i waży 14 kg. Ma 85 cm.
- rozwój społeczny:
Bartuś uwielbia inne dzieci, podchodzi do nich, całuje, robi cacy-cacy! Jak widzi ludzi w parku to do każdego chce podejść, stoi przy każdej grupce młodzieży, a do dziewczyn podchodzi i kładzie rączkę na kolanie!! Podrywacz. :ico_brawa_01:
Poznaje wszystkich członków rodziny, ale ma wybrane osoby które go peszą, jak np.pradziadek. Popłakuje jak go widzi. A śmiać mi się chce bo czasem jak przychodzi ktoś kogo bartuś nie zna to zamyka oczy i udaje że go nie ma! Czasem tez tak sie bawimy przy karmieniu, zamyka oczy i otwiera po jednym w szparki i zagląda czy jestem, chichramy się straszliwie!!
- rozwój fizyczny:
Bartuś chodzi po schodach ale jak samodzielnie to na czworakach. Tak normalnie to za rączkę. Jak chodzi to raczej biega więc jest non stop w ruchu. Ale potrafi teraz sie na dłużej czymś pobawić, zdziera sobie nalepki z wszystkiego, rozkleja książeczki i wszystko podważa paluszkiem i pokazuje rzeczy paluszkami. Potrafi rzucać kamieniami alebo próbuje je sobie kłaść na głowę, hihi:)) No i kapitalnie kopie piłkę, potrafi biegac i kopac piłkę jak Ronaldinio no i dlatego ma ksywkę bartolinio!! :ico_brawa_01:
Uwielbia pchać swój wózek i uciekac przede mną, wiudzi że do niego podchodze to tak szybko zaiwania że szok!! :ico_haha_01: Bieda za nim nadążyć!!
- rozwój emocjonalny:
Bartuś od jakiegoś czasu zajarzył ze jak mu czegoś nie wolno to po prostu nie może tego robić. Długo powtarzaliśmy: nu-nu i wreszcie poskutkowało. JAk zdaży mu sie otworzyć lodówkę to jak powiem "nie wolno: to od razu zamyka. JAk zobaczy komórkę to bierze i mi zanosi. Choć czasem jak go coś strasznie korci, jak meble czy włączanie sprzętu to wkurza sie jak mu zabraniamy. Tak uwielbia włączas sobie kino domowe ze szok. Nie przegada mu się!! No i wpada w złość, ale nie rzuca sie na podłogę czy coś z tego. Po prostu placze albo wrzeszczy. Szybko się niecierpliwi, jak mu coś nie wychodzi to właśnie przeklina po swojemu!!
Jak sobie coś upatrzy to jest strasznym uparciuchem... Niczym się go nie zbędzie... Po prostu musze skoncentrować jego uwagę na czymś innym. Choć czasem jest trudno.
Bartuś jest bardzo muzykalny. Jak słyszy muzykę to od rzu podryguje, nuci sobie. Wystarczy ze ja coś nuce to on od razu robi to co ja. Tak dupką rusza ze szok!!
-smaki:
bartus lubi jeść prawie wszystko co mu podaję, ale musi to być prosto ugotowane. Nie lubi jak drugi dzień pod rząd próbuję mu coiś podać. No i nie specjalnie lubi kaszę jaglaną. Ostatnio zrobiłam leczo i tak wcinał ze szok. Troche miał potem "wiatry", hihih, ale nic m,u nie było!! :ico_haha_01: Ale tak na codzień nie je nic smażonego, nic słodkiego za wyjątkiem owocków i chrupeczek lub wafelków takich do lodów. Na śniadanko je chałeczkę w małych kromeczkach i sam sobie bierze po jednym, nie chce żebym mu sama podawała. A ja tylko dodaje np. paróweczke, jajeczniczke czy jakiś serek biały. Kubek niekapek też nauczył się wreszcie sam trzymać choć ciągle sie zdaża że bierze go leń i ciągnie moję rekę do kubka zeby mu podać.
No to chyba tyle! :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2008-08-06, 16:14 ]
