14 sie 2008, 22:53
Hej! Jestem :-) Teraz mamy ładną pogodę w Dublinie, więc korzystam ze słoneczka ile się da. Wychodzimy rano z Oscarkiem i wracamy wieczorem (z przerwami na posiłki). Dzisiaj sobie nawet buzię przyrumieniłam :ico_haha_01: Mam trzy kroki od domu park z placami zabaw i tam urzędujemy.
fasolka, miło Cię widzieć. Pisz częściej co u Ciebie :ico_oczko:
eve.ok, moni26, nawiązując do teściowych, to ja mam super komfortową sytuację bo widzę się z moją raz na rok albo rzadziej. Wcale nie ubolewam nad tym faktem bo mam bardzo silny charakter i nie cierpię kiedy mi się ktoś wtrąca do czegokolwiek a co dopiero do wychowania dziecka. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że mieszkam z teściową pod jednym dachem. Dziękuję Bogu, że możemy mieszkać osobno. To nie jest do końca idealne rozwiązanie bo w końcu mnóstwo pieniędzy tracimy na wynajem domu, ale wolę to niż żyć z teściami czy nawet z moim tatą :ico_noniewiem: Pewnie pamiętacie, że Tomek jest moim drugim mężem... z poprzednim mieszkałam przez jakiś czas u jego rodziców. Sytuacja była nie do zniesienia. Powiedziałam w pewnym momencie dość! i spakowałam torby... powiedziałam albo idziesz ze mną i poszukamy sobie mieszkania albo koniec naszego małżeństwa! Najpierw wynajmowaliśmy małą klitkę za fortunę a później wzięliśmy kredyt i kupiliśmy własne m w bloku. Niestety albo stety nie ułożyło nam się i nasze małżeństwo zakończyło się rozwodem. Jednak wiem, że spróbowałam i byłam na swoim... Teraz jestem szczęśliwa, przeszczęśliwa.