29 sie 2008, 12:19
Witajcie!
Lady, dzięki.
U mnei na razie bez większych zmian. Taka atmosfera panuje ciut ponura, al jakoś wszyscy się trzymają, mnie wieczorami dopada smutek, za dnia staram się czymś zająć.
Za tydzień wyjeżdżam na małe wakacje, może trochę odpocznę, choć ciężko nie myśleć o tym wszystkim. Mam nadzieję, że jeszcze dziadek się potrzyma i to dłużej niż mówią, ale tylko jeśli będzie w dobrej formie, bo nie chcę, żeby cierpiał tylko dlatego, że my chcemy Go ciągle mieć tutaj.
Dobrze, że z K. się układa, mam teraz w nim duże oparcie.
Miłęgo dnia