no ale to jest tak jak ci napisalam, im wiecej sie zarabia tym wiecej sie wydaje... musimy splacic wczesniej pozyczke jaka zaciągnelismy na samochod (w poprzedniej firmie gdzie A. pracowal) i teraz splacamy 2 raty miesiecznie... do tego teraz wydatki zwiazane z weselem mojej sis... musze zaplacic za szkole... i jeszcze mamy pozyczke w banku ktora splacamy i splacic nie mozemy... och :ico_olaboga: za duzo tego... zrobilam dokladne kalkulacje na pare miesiecy ile na co musimy wydac i masakra jakas normalnie :ico_olaboga: mielismy zaoszczedzic, a tu nonono blada... ale chociaz z dlugow wyjdziemy... jedyny plus naszej rozłąki... musze faktycznie znaleść sobie jakąs prace...Doris,ciesze sie ze twoj maz jest zadowolony z tej pracy,bo szkoda by bylo zeby Wasze plany mialy niewypalic!!a jak jeszcze ma czas na cos dodatkowego to juz wogole super!!!
[ Dodano: 2008-08-28, 22:36 ]
nie wiem co bede robic w tej cholernej wawie sama... przeraza mnie to...co ty bedziesz całymi dniami w tej W-wie sama robic?a dlaczego piszesz ze z tym fitnesem nie bardzo?
a do fitnesu brak mi motywacji...


