25 sie 2008, 15:32
Jestem wreszcie - od piątku próbuję coś napisać :-D
PRZESYŁAM CAŁUSY DLA WAS KOCHANE I DLA DZIECIACZKÓW NASZYCH SŁODKICH :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big:
w piątek w pracy miałam zamiar nadrobić zaległości na TT ale nic z tego. Kiedy ja będę miala więcej czasu???
A u nas choróbsko jakieś dopadło Asiunię - biedactwo ma od soboty biegunkę i jest taka słabiutka - boję się, żeby się nie odwodniła bo nie chce pić i trzeba z nią walczyć o każdy łyk. Gorączkę miała ponad 39 stopni i w nocy z soboty na niedzielę pojechaliśmy do lekarza, żeby przepisał coś na gorączkę i biegunkę bo ja w domu nic kompletnie nie miałam niestety, a może stety, bo to dlatego, że Joaś dopiero drugi raz w życiu dopadła gorączka. No ale już jest poniedziałek po południu, a poprawy nie widać więc jutro znów do lekarza pójdziemy chyba.
Nie wiem za bardzo coMałej dawać do jedzenia w takiej sytuacji.
To narazie tyle - za godzinkę wychodzę do domu - do tego czasu jeszcze coś poczytam bo BARDZO chciałabym być już na bieżąco co u was i wam trochę poodpisywać :ico_oczko: :ico_oczko: :ico_oczko: :ico_oczko: :ico_oczko:
[ Dodano: 2008-08-26, 15:53 ]
już nadrobiłam zaległości :ico_brawa_01:
Moniś, Ewuś śliczne zdjęcia powklejałyście - uwielbiam oglądać nasze pociechy :ico_brawa_01:
jeśli o teściową chodzi to moja też jest beznadziejna :ico_noniewiem: kompletnie nie umie się Joasią zająć, nie ma pomysłow na zabawę, wałkuje ciągle 1 temat, a jak już się jej znudzi po 10 minutach to chce małą położyć spać!!! :ico_szoking: kurczę przecież to nie noworodek, że śpi pół dnia, albo zostawia Joasię samopas i potem ja się boję, że coś sobie zrobi bo wszędzie się wspina albo zginie na spacerku czy coś :ico_zly: więc jak mój mąż wreszcie znajdzie jakąś stałą pracę to wolę posłać Asię do żłobka niż zostawić z teściową i ciągle się denerwować - bo jeśli chodzi o jedzenie to też tragedia - ona nawet mięchem Joasi nie karmi- -po prostu w ogóle jej nie karmi przez cały dzień :ico_szoking: daje tylko chrupki, ciasteczka itp ew. danio
majorowa zdrówka ci życzę :ico_oczko: Śliczne masz zdjęcia na naszej klasie :ico_brawa_01: i jak dużo :ico_brawa_01: z przyjemnością pooglądałam :ico_brawa_01:
praca jakoś już się przyzwyczaiłam i nawet szef już mi powiedział, że przedłuży mi umowę :ico_brawa_01: bo jest zadowolony :ico_brawa_01: Teoretycznie mam tu lepiej i więcej czasu, bo wszystkie soboty wolne (w poprzedniej pracy miałam tylko 1 w miesiącu :ico_zly: ) ale po prostu nie mogę się jakoś tak zorganizować, żeby też tego czasu praktycznie mieć więcej. Rano wstaję , jemy razem sniadanko i wychodzimy razem , spacerkiem Joasia odprowadza mnie do pracy - już nawet zna drogę hihi, po pracy jak tylko zjemy jakiś obiadek to albo wychodzę z Małą na plac zabaw, albo w domu razem coś robimy aż do kąpieli, potem kolacja, mleko, usypianie itd i potem ok 22 już ja też padam, nie wiem dlaczego, a jeszcze muszę wtedy coś w domu porobić, bo jak bawię się z Asią to jak już coś domowego robię to z nią jako pomagierką hihi. No i jakoś tak czasu na np TT mi brakuje :ico_noniewiem: Może ja za dużo Małej czasu poświęcam, przez to zaniedbuję trochę obowiązki domowe??? Bo w weekendy też nic nie robię w domu bo albo nas nie ma - jeździmy do teściowej na ogród, do lasu itp. albo mamy gości i trzeba sie nimi zająć
a dziś w nocy Joasia dała nam popalić jak sie obudziła o 2 to zasnęła dopiero o 5 więc ja teraz nie wiem jak się nazywam, na szczęście dziś luz w pracy (szef na urlopie) ja się tak wkurzyłam w końcy na Małą, a ją brzuszek bolał, bo w końcu jak zrobiła kilka kup (nadal ją biegunka męczy) to dopiero zasnęła spokojniej. Dziś znów idziemy do lekarza, bo dodatkowo te kupy zrobiły się zielone i śmierdzące :ico_olaboga: a Joaś słaba od soboty, schudła biedactwo i nie chce pić :ico_placzek: Pewnie tego rotawirusa w piaskownicy złapała, a potem jeszcze coś (bakterię może że te kupy znów zielone...)
mam zamiar teraz częściej do was z pracy zaglądać hihi :ico_oczko:
i też może niedługo wkleję jakieś fotki :ico_oczko:
[ Dodano: 2008-08-27, 13:57 ]
PS. nowość u Joasi - zaczęła sobie nucić melodyjki :-D które puszcza sobie albo do zasypiania albo jak się buja na huśtawce - bo jej przytulanką ukochaną jest plastikowa żaba z melodyjkami, a nie jak u większości dzieci jakiś pluszak :-D my z mężem już mamy serdecznie dość tej żaby no ale co zrobić - za to teraz umieramy ze śmiechu jak Joasia sobie nuci hihih - tak cichutko sobie podśpiewuje razem z żabą tak nyny ny ny albo ne ne ne dokładnie tak jak dana melodyjka ale jeszcze trochę przy tym fałszuje hihi ale mamy ubaw ale jednosześnie dumni jesteśmy , że nauczyła się melodii i umie powtórzyć nucąc :ico_haha_01: :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2008-08-27, 13:58 ]
ja wróciłam a wy gdzieś zniknęłyście :ico_olaboga: