30 sie 2008, 17:17
witam i ja! Glizdunia nie było czego zazdrościć, bo mi masaż przerwała Hania swoim wielkim płaczem!!! i za nic się nie chciała uciszyć...próbowałam na różne sposoby, w końcu przyniosłam łóżeczko do nas, ale gdzie tam...musiała z nami spać! :ico_zly: i koniec, bo się przez to tylko pokłóciliśmy znów...dziś choćbym miała nie spać całą noc to jej nie odpuszczę!!!
Doris moja jest ta z 1górnego rzędu, 3od lewej...z tym gerberem...chyba to gerber nie? A jak będziesz tam w sklepie może to kuknij ile by kosztował właśnie taki zestaw obiadowy na 6osób ok?
Lady no, zaszalał małżonek :ico_haha_01: nieźle...właśnie to mnie wkurza...że jak babka chce wyjść sama to zaraz afera...albo musi wrócić o ludzkiej porze, bo inaczej nie wypada itp...albo nas nasza głupia natura ciągnie do domu. a dziad to zawsze może i wszędzie...nonono!
mój dziś znów od rana się stara...została z Hanią sam, odkurzył, zmył podłogi...myśli że to wystarczy chyba...co mam teraz mu dziękować? kuźwa, jak ja to robię 1-2razy w tygodniu to jakoś nikt tego nie widzi, a facetowi zaraz trzeba bić pokłony...
pojechaliśmy na chwilę do lasu, ale z Hanią ciężko...maruda jak jasna cholera...poszła spać, ale jeszce musiała kwadrans podyskutować ze smoczkami...i chyba śpi. J odkurza auto...a ja siedzę...boli mnie kręgosłup...i dziwnie mi...dziś byłam ostatni dzień w pracy! :ico_szoking: sama...nikt mnie nie pożegnał...przykro mi trochę. Co prawda pojadę jeszcze po swoje rzeczy i postawić jakieś ciasto na koniec, ale jakoś tak nieswojo mi dziś było...a z drugiej strony taka wolna szłam do domu...po 4latach...dokładnie we wrześniu 4lata temu zaczynałam tam...a dziś koniec. szok!
ok, idę polatać po necie...buziaki!
a Lady cóż to za impreza dziś? bo ja chyba nie zatrybiłam czegoś...