Ja kupuję mrożony groszek, nie mam dojścia do świeżego, a kupnemu nie ufam (nie wiem kto i gdzie hodował). A robię go tak: gotuję ziemniaczek, marchewkę, kawałek pietruszki, jak to już się zaczyna gotować, dodaję trochę groszku zielonego i gotuję do miękkości, potem odcedzam i gniotę tłuczkiem do ziemniaków, dodaję masełko i mięsko i gotowe... dzisiaj Ulek właśnie takim czymś się zajadała :-)A czy robicie swoim maluchom groszek zielony? Macie jakiś sposób na obranie go, mi to zajmuje kupę czasu, czy może jest jakiś łuskany? Ja mam zwykły mrożony i pełno zabawy z obieraniem. Ale za to dzisiaj byo warto zrobiłam mu tak jak kisiel z żółtkiem i zjadł że aż miło :ico_brawa_01:
Brawo :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:Hello przybywam tylko na chwilke z nowinami,że mój Mirek przeszedł swoj pierwszy dystans raczkując :ico_brawa_01:
Renia0601, no zęby super i dużo ich, 6 naliczyłam, tyle ma? Szparka słodka :-) ponoć inteligentni mają szpary :-)



