Katrin, jak zawsze ma jakąś mądrą i logiczną odpowiedź na wszystko :ico_sorki: Znowu muszę napisać, że nic dodać, nic ująć :-)Na pewno bedziecie w tym pokoju wsrod zabawek swoich maluszkow duzo szczesliwsi,niz bezdziezne pary w jakis pustych,smutnych 300 metrach kwadratowych
Hehe, mój mąż też często w necie ogląda takie projekty i marzy :-D Ale dlaczego poza zasięgiem?? Kiedyś dopniesz swego, ten dom, albo inny, piękniejszy będzie twoją własnością. Zobaczysz :-)Ogladalismy ostatnio dom na sprzedaz,bardziej,zeby pomarzyc,bo narazie poza zasiegiem taka inwestycja,ale zachorowałam na dom
biedny Oskar..... :ico_pocieszyciel: Buźki dla niego. My idziemy w przyszłym tygodniu... Już się boję :ico_olaboga:b yło staaaaaaaaaaaaaaaaaasznie, naprawdę, najgorzej ze wszystkich, plakał jakby go ze skóry obdzierali
a nam tu Antoś od razu poważnymi tematami wyskoczył. I to w dodatku po niemiecku :-D Od razu różne "umlałty", :ico_oczko:-.,ö---------ääüä.
ślicznie to ujęłąś.....naprawdę.......... :-) :-) ,aż mi się tak miło na serduchu zrobiło :-)katrin napisał/a:
Na pewno bedziecie w tym pokoju wsrod zabawek swoich maluszkow duzo szczesliwsi,niz bezdziezne pary w jakis pustych,smutnych 300 metrach kwadratowych
co to znaczy?? U nas nie ma czegoś takiego :ico_noniewiem: Albo, albo jest :ico_noniewiem:wizyta półprywatna
To ile on ich miał?? :ico_szoking: Nie brałaś skojarzonej? Ja wezmę, bo czuję, że i tak mnie draka czeka...z tymi dzisiejszymi szczepionkami
mój pod ziemię by się zapadł a nie napyskowałby, nawet lekko nie zaprotestuje! za to do mnie nieźle się burzy... Właśnie się pokłóciliśmy o sprawę co pisałam z rana i poszedł na piwko :ico_zly: Rzekomo nic się nie wydarzyło... Ale i takiej odpowiedzi się spodziewałam zresztąw końcu G.się nie boi i otwarcie mówi swoim rodzicom,ze jak się nie zmienią
ja też nie miałam pojecia ze coś takiego jest :-D , ale widać jeszcze dużo rzeczy nie wiemy :-D , zwłaszcza jeśli chodzi o naszą służbę zdrowia :ico_zly:co to znaczy?? U nas nie ma czegoś takiego Albo, albo jest
4 ukłucia, niestety nie brałam skojarzonej, bo to czwarte ukłucie to była na pneumokoki-jednak się zdecydowaliśmy no i trzeba było zabulić 290zł za nią...To ile on ich miał?? Nie brałaś skojarzonej?
z chęcią bym sobie z tobą posiedziała, nie smuć się , nonono z tymi facetami to nieraz kurwicy można dostać.....też sobie piwko strzel, rozlużnij się..... jutro będzie lepiej(teraz ja wymyśliłam, co? :ico_wstydzioch: )...powiem Wam,że brakuje mi czesto takich nasiadówek babskich, bo i nie mam z kim-jakoś wszyscy się zmyli :ico_noniewiem:A ja siedzę sama i smutna...
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość