Jeśli chodzi o dietę to jest o niej napisane że raczej jest dla otyłych a Ty raczej do nich nie należysz
No do otyłych nie należę na pewno. O samej diecie nie czytałam nigdzie, ale z tego co przesłała Iwonka to jest napisane, że tu raczej chodzi o przemianę materii po jej zastosowaniu.. a ja zdecydowanie chciałabym mieć taką przemianę materii jak przed ciążą :-D .. ale wiesz, wydaje mi się, że i tak nie wytrwałabym.. rzeczywiście zbyt dużo wyrzeczeń i tylko 3 liche posiłki w ciągu dnia :ico_olaboga: Podziwiam Iwonę.
Klaudia ale masz fajnie ze jedziesz do polski
No cieszę się bardzo tym bardziej, że nikt oprócz starszej siostry nie wie, że przyjeżdżam.. a mama ciągle się tylko dopytuje czy już patrzyłam bilety, czy wiem kiedy przylecę :ico_haha_01:
Ooo.. przypomniało mi się co jeszcze miałam napisać.. Przepraszam, ale nie pamiętam już której dziadek umiera.. Przykro mi bardzo.. A ja sama żyjąc tutaj ciągle się tego obawiam. Taty rodzice już nie żyją a mamy są dość wiekowi (babcia ma 82, a dziadzio 93 lata). Wiem, że wkrótce przyjdzie na nich pora i na samą myśl płakać mi się chce. Bardzo zżyci z nimi jesteśmy i najgorsza moja myśl jest taka, że kiedy będą odchodzić ja nie będę mogła przy nich być :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: Niepotrzebnie chyba o tym piszę bo się zasmuciłam tylko.................................
I jeszcze jedno o czym pisałyście.. otóż, że dzieciaczki kiedy widzą tatusiów to wyciągają do nich rączki, "idą" do nich.. a mamucie idą w zapomnienie na jakiś czas.. U nas Norbert mamisynek się zrobił. Rzeczywiście Rafał mało czasu spędza z Norbertem i on tylko ze mną głównie, ale nawet kiedy oboje jesteśmy to Norbert tylko do mnie pełza, wszędzie za mną łazikuje i jak płacze to tylko mnie się czepia. Przez 2 tygodnie co będziemy w Polsce to już wogóle zapomni kim jest tata :ico_haha_01: