Ale z rańca się rozpisałyście. U nas noc ok. Norbi jak poszedł spać o 20 tak spał do rana.. Nad ranem coś się zaczął wiercić to wzięłam go do siebie i spał do 6.30. Rafał jak wrócił z pracy to zamiast mu szybciutko po cichu zrobić mleczko to ten zaczął go zagadywać i rozbudził go. Mleczko zaraz zjadł ale spać już nie chciał (a pospalibyśmy jeszcze pewnie z godzinkę)... i zostawił mi małego a sam poszedł kukać sobie w necie :ico_zly: A potem jak sam się położył spać to "weź go bo mi się chce spać". I mówi do mnie "W Polsce się wyśpisz". Akurat w to to nie wierzę bo nie będzie miał kto zająć się rano Norbertem - mama i siostra do pracy będą gonić. A jak będę w Polsce to jedyną osobą, która się będzie wysypiać to będzie właśnie Rafał. Bosheee.. Ci faceci to tylko z równowagi potrafią wyprowadzić.
Szkoda, że Marcie posta wcięło. Też nie mało razy zdarzyło mi się to po uprzednim rozpisaniu się :ico_zly:
Jeśli chodzi o zabawy pilotem to Norbert chwilowo tylko zaciekawiony.. ale telefon..
mam cały porysowany od ząbków
.. mój nie tyle co porysowany bo niby czym, a obśliniony.
A dzienne drzemki to Norbert ma różnie.. zazwyczaj pierwsza jest koło 10-11 rano i śpi koło godzinki, potem "chwilkę" śpi na spacerze i jeszcze jedna drzemka koło 16-17 trwa godz czasem 2.