17 wrz 2008, 15:05
hej kobietki...jestem, jestem.
i to faktycznie chora - tylko nie na przeziębienie...nie wiem co sie dzieje, ale albo jakas ekstremalna erwica mnie dopadła albo ma poważne problemy ze serduche, bo budzę się w nocy z calą lewą stroną norlamnie zesztywniała...wczoraj się tak przeraziłam, ze do szpitala chciałam gnac...
wkażdy razie - biegnę do kardiologa na specjalistyczne badania, bo się wystarszyłam ne na żarty... :ico_noniewiem:
a co do Maluszków - ah tam...nie przejmujcie się tym wzrostem an wagą, grunt, że zdrówko dopisuje a to najistotniejsze. Wszystko ma plusy i minusy...na nas rodzice innych dzieci dziwnie patrzą jak Jaguś tak niewyraźnie mówi, "no bo w wieku trzech lat.." po czym tłumaczę, że Jaga dopiero póltora roku skończyła... :-D no i jedzenie - nie wiem jak u Was, ale ja muszę chować przed Jagą jedzenie...najdziwniejsze to, że Ona jest taka szczuplutka a taaaaka długaśna. nie miesci sie w siatce, bo ze wzrostem jest poza nią :ico_noniewiem: To dla jej kręgosłupa nie jest za dobre raczej...
Ale tez jestem z Jej osiągnięć dumna :-D Sama zupełnie je każdy posiłek od obiadu po danonka albo kisiel - widelcem albo łyżką :-) Sama się zaczyna ubierać (bo rozbieranie dziwnym trafem opanowała do perfekcji :ico_oczko: ) - spodenki, czapeczkę i skarpety sama już założy, z pozostałą gaderobą jeszcze sie męczy. Ale co najfajnijsze - rysuje super :ico_brawa_01: Oczywiscie kształtem to niczego nie przypomina ale jest bardzo...kreatywne :-D I kolorowac probuje, wąsy nauczyła się panom z gazet dorysowywać :-D
Fajnie się obseruje nasze do niedawna bezbronne Maluchy takie już samodzielne, co? :ico_brawa_01:
Trzymajcie sie kobietki i kciuki za mnie i wyniki badań :ico_brawa_01: