23 wrz 2008, 11:20
GLIZDUNIA, ja myślę, że to Twoje myślenie o chorobach to z samotności, to znaczy z siedzenia samej w domu, mam nadzieję, że koleżanka faktycznie wniesie trochę radości i nie będziesz myśleć.
Karol do tej pory to tylko zapalenie jamy ustnej i jelitówkę miał, antybiotyków nie brał jeszcze wcale. A z lekarzami to u nas też cudów nie ma, chcę to mogę do innego, ale ja nie chcę, nie ufam tym innym, już parę razy z Kacprem wylądowałam u innego i efekt taki, że po kilku dniach z jeszcze bardziej chorym dzieckiem lądowałam u swojej Pani doktor. W sumie to jeszcze mi się nie zdażyło, żeby mnie nie przyjęła więc myślę że i dziś się uda, tylko godziny nie mamy wyznaczonej.
Karol narazie śpi, Kacper wraca o 12.35 ze szkoły i dopiero wtedy mogę wybrać się do lekarza.
[ Dodano: 2008-09-23, 11:23 ]
zbora kurcze, próbuj, kombinuj, czaruj uśmiechem pięknym, może się uda coś wskórać. I nie mów mi tu, że nie masz siły, jak nie Ty to kto ją ma. Karolino jesteś Wielka!!!!!