24 wrz 2008, 17:31
Hej kobiety! mała mi piszczy okropnie...a J skręca szafkę więc jestem znów sama...i zaraz zwariuję!!!
Jagódka przykro mi z powodu koteczka...a będziesz chciała brać jeszcze jednego? butki słodkie...i Jagusia...taka kochana i uśmiechnięta!
Glizdunia Maycia niezła agentka! Żeby Hania tak poleżeć chciała...
No Karolek świetnie gada :ico_brawa_01:
Ewcik przyjemnego popołudnia!
Kamizela wiesz co...no fryzura może być bardzo, bardzo seksowna! jestem za!
natomiast Doris...ja bym chyba żałowała ściąć takie włosy!!! z długich zawsze coś zrobisz, zepniesz raz tak, raz tak...mi żal, bo moje to takie trzy pióra i jak raz obcięłam dobre 7-8lat temu, to za cholerę zapuścić nie mogę... :ico_placzek: nie obcinaj!!! lepiej mi oddaj...
ja już dziś nie ujadę dłużej...rano bieg...chciałam posprzątać wreszcie...ale mama nie mogła Hani wziąć bo też sprzątała...więc Hania latała mi pod nogami a ja sprzątąłam...pranie robiłam...a potem musiałam jechać do 2klientek...ciągle w biegu, bo jedna tu, druga gdzieś indziej..3godziny mnie nie było...jeszcze musiałam kafelki jechać do gabinetu wybrać...w domu myślałam, że posiedzimy razem, ale J skręca szafklę do gabinetu i musi ją zawieźć, bo jak jutro wyjedziemy to przychodzi tam hydraulik...potem J musi jechać po moją ciocię do Hani ją przywieźć...bo rodzice jutro jadą do lekarza...kołomyja istna...my o 6musimy wyjechać rano...w piątek do J rodziców jedziemy...w sobotę moglibyśmy wrócić...ale skoczyć chcemy do znajomych...w niedzielę Hanię zostawiamy i jedziemy robić do gabinetu...masakra..............
lecę, bo ten dzieciak sam jak pies znów chodzi...